Katarzyna Zalewska
Streszczenie:
„W przedszkolu jest zupełnie inne. Panie mówią, że świetnie sobie radzi. A w domu? Ciągle się złości, marudzi i nie chce współpracować”.
Wielu rodziców zastanawia się, skąd bierze się ta różnica.
Czy dziecko w przedszkolu bardziej się pilnuje? Czy w domu pozwala sobie na więcej? A może dzieje się coś jeszcze?
Najprostsza odpowiedź brzmi: dziecko funkcjonuje w dwóch różnych środowiskach. A zachowanie zawsze zależy nie tylko od samego dziecka, ale także od sytuacji, w której się znajduje.
Dziecko reaguje na to, co dzieje się wokół niego
Dziecko nie zachowuje się tak samo w każdej sytuacji. To, jak reaguje, zależy także od miejsca, ludzi wokół niego, relacji i wymagań, z którymi w danym momencie się spotyka.
To nie dziecko nagle się zmienia. Zmienia się sytuacja, w której się znajduje — a wraz z nią jego zachowanie.
Czasem odpowiedź jest bardzo prosta.
Dziecko wraca z przedszkola głodne, zmęczone albo potrzebuje chwili spokoju. Innym razem chce być blisko rodzica albo odreagowuje emocje z całego dnia.
Zachowanie, które z boku wygląda jak „zmiana dziecka”, może być więc odpowiedzią na wiele różnych rzeczy, które wydarzyły się wcześniej.
Twoje dziecko nie jest „gorsze” w domu. Po prostu w domu jest w innej sytuacji.
Przedszkole i dom to dwa różne światy
W przedszkolu dziecko jest częścią grupy. Ma określony rytm dnia, wspólne zasady i wiele okazji do kontaktu z innymi dziećmi.
Przez kilka godzin dostosowuje się do tego, co dzieje się wokół niego. Czeka na swoją kolej, słucha dorosłych, dzieli przestrzeń z innymi i reaguje na zmieniające się sytuacje.
W domu ten kontekst jest inny.
Nie oznacza to, że w domu nie ma zasad ani wymagań. Po prostu dziecko funkcjonuje w innej relacji, w innym otoczeniu i w innym rytmie.
To wystarczy, żeby jego zachowanie wyglądało inaczej.
Przy rodzicu emocje mogą wyglądać inaczej
Znaczenie ma również relacja.
W przedszkolu dziecko jest z nauczycielami i rówieśnikami. W domu wraca do osób, z którymi łączy je bliska, codzienna relacja.
Poczucie bezpieczeństwa może sprawiać, że dziecko swobodniej pokazuje swoje potrzeby i emocje.
Dlatego po powrocie może pojawić się płacz, złość, marudzenie albo silna potrzeba bliskości.
Nie musi to oznaczać, że dziecko przez cały dzień tłumiło emocje.
Po prostu w różnych relacjach może zachowywać się w różny sposób.
Sam powrót też jest zmianą
Przez kilka godzin dziecko jest bez rodzica.
Potem rodzic pojawia się ponownie.
Taka zmiana może wiązać się z emocjami. Może pojawić się radość, potrzeba kontaktu, płacz albo złość.
Do tego zmienia się tempo dnia. W przedszkolu dziecko przez wiele godzin uczestniczy w różnych aktywnościach. W domu sytuacja może nagle wyglądać inaczej.
Czasem dziecko chce się bawić. Czasem mówi, że się nudzi. Czasem po prostu potrzebuje pobyć blisko rodzica.
Każde z tych zachowań może mieć inne znaczenie.
Rodzic widzi tylko fragment
Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć.
Rodzic nie widzi całego dnia dziecka.
Nie wie dokładnie, ile razy musiało poczekać, dostosować się do grupy, poradzić sobie z konfliktem czy zmienić aktywność.
Widoczny jest przede wszystkim moment po powrocie.
Dlatego łatwo pomyśleć:
„W przedszkolu było dobrze, a w domu nagle jest problem”.
Tymczasem oba zachowania mogą być częścią tego samego dnia.
A jeśli dziecko zachowuje się tak samo?
Nie każde dziecko wyraźnie zmienia swoje zachowanie po powrocie do domu.
Niektóre dzieci są podobne w obu środowiskach. Podobnie reagują, komunikują potrzeby i funkcjonują w relacjach.
I to również jest w porządku.
Nie ma jednego prawidłowego sposobu zachowania dziecka w domu i przedszkolu.
Najważniejsze jest to, jak dziecko funkcjonuje w swoim codziennym świecie, a nie to, czy jego zachowanie wygląda identycznie w każdym miejscu.
To samo dziecko, inny kontekst
Kiedy więc dziecko zachowuje się inaczej w domu niż w przedszkolu, nie musi oznaczać to problemu.
Zmienia się otoczenie, relacje, wymagania, rytm dnia i poziom aktywności.
A wraz z nimi może zmieniać się zachowanie.
Dlatego zamiast pytać tylko:
„Dlaczego moje dziecko jest inne w domu?”
warto czasem zapytać:
„Co zmienia się między tymi dwoma środowiskami?”
To właśnie kontekst często pozwala lepiej zrozumieć zachowanie dziecka.